Hity CaliVity

        

    Polinesian Noni

      

         Ocean 21 

    

       ParaProtex

     

       AC-Zymes

      

         Nopalin

        

         OxyMax

 

Suplementy Calivita

Historia Noni

 

 NONI - HISTORIA ODKRYCIA NONI

 

"Około 2000 lat temu, gdzieś na przełomie I i II wieku, wędrowcy z południowo - wschodniej Azji wyruszyli na swoich łódkach, którymi dzisiaj niewielu odważyłoby się przepłynąć Bałtyk, w liczącą tysiące kilometrów podróż przez Pacyfik.

Ich celem były bajkowe wyspy Polinezji. Na bezkresnych obszarach Oceanu Spokojnego, ograniczone z jednej strony przez kontynent amerykański, z pozostałych stron przez Australię, Azję i obszar bieguna południowego, rozsypane zostały na wodzie, jak ręką baśniowego olbrzyma, tysiące mniejszych i większych wysp.

Niektóre przekazy tubylców mówią, że są one szczytami gór, zatopionego przed tysiącami lat przez kataklizm, legendarnego kontynentu Lemurii. Podróżnicy, chociaż ich kultura i wiedza często spotyka się dzisiaj z pobłażliwym uśmieszkiem "wykształconych" mieszkańców cywilizowanego Zachodniego Świata, dysponowali znakomitymi umiejętnościami nawigacyjnymi i wiadomościami o prądach morskich i wiatrach Pacyfiku.

W poszukiwaniu nowej ojczyzny każdy z nich zabierał do swej małej łódki tylko najpotrzebniejsze rzeczy: narzędzia, broń, zapas jedzenia i wody pitnej oraz to co było dla nich najważniejsze, co dostarczało im pożywienia i chroniło przed chorobami - nasiona pewnej tropikalnej rośliny, którą zwali noni.

Terapeutyczne zastosowanie soku z noni , owocu noni, było szeroko rozpowszechnione. Wszystkie części składowe rośliny noni wykorzystywane były w celach zdrowotnych: kwiaty, nasiona, liście, drewno, kora, korzenie i oczywiście owoc noni.

Doniesiena na temat tego co do dnia dzisiejszego przetrwało zawdzięczamy wysiłkom uwczesnych historyków oraz współczesnym badaczą. Dzięki nim stare przekazy konfrontuje się z obecnie prowadzonymi badaniami naukowym, które wciąż trwają.

Noni na wyspach Pacyfiku jest ważną rośliną. Tubylcy czcili ją i mieszkającego w niej ducha. Kahuno-wie, tradycyjni uzdrowiciele Polinezji, stosowali noni w swych świętych rytuałach. Nie używali do swych celów dowolnych drzew noni, lecz jedynie tych, które rosły w miejscach mocy. W huna, prastarej tradycyjnej nauce wywodzącej się z okresu około 2000 lat przed naszą erą, uważa się, że różne miejsca charakteryzują się odmiennymi potencjałami mocy i jakością energii życiowej. Miejsca mocy były obszarami odznaczającymi się zwiększonym promieniowaniem energii życiowej, w których kahunowie szczególnie łatwo mogli się łączyć z opiekuńczymi duchami natury. 

W swej, liczącej wiele setek lat, praktyce uzdrowicielskiej kahunowie uważali, że mieszkające w noni siły są zdolne nie tylko pozytywnie wpływać na różnorodne problemy zdrowotne, lecz również pomóc w przypadku wszelkich dysharmonii duchowych. Aczkolwiek stosowali w swych  praktykach różne dostępne im rośliny, noni zajmowała u kahunów szczególne miejsce.

Jak bardzo było rozpowszechnione terapeutyczne zastosowanie owocu noni świadczy fakt, iż wszystkie części składowe rośliny wykorzystywane były w celach zdrowotnych: nasiona, kwiaty, liście, kora, drewno, korzenie i owoce. 

Na Samoa, jak i na Hawajach, z sukcesem stosowali owoc noni do zakłóceń systemu trawiennego, infekcji skóry, stanów zapalnych, ropnych wrzodów jamy ustnej, gorączki, biegunki, obstrukcji, pasożytów jelit, zgnieceń i zwichnięć. Wykorzystywali tę roślinę także w przypadkach, ukąszeń owadów, oparzeń i zatruć rybami. 

Na tym jednak nie koniec możliwości noni. Tradycyjni lekarze stosowali ją też w następujących przypadkach:

  • Okłady z ciepłych liści aplikowane były na stawy zaatakowane artretyzmem i egzemą. Przy wszystkich zewnętrznych zastosowaniach często używano mieszaniny ekstraktu rośliny z olejem kokosowym, aby ułatwić wnikanie mikstury w skórę.
  • Rozmiękczone liście łagodziły obrzęki różnego pochodzenia.
  • Okłady z papki z liści dezynfekowały stany ropne skóry i wrzody.
  • Przy bólach gardła były żute liście i pity sok z owoców.
  • Ekstrakt z rozgniecionych liści pomagał dorosłym przy stanach zapalnych dziąseł.
  • Rozgniecione dojrzałe owoce i ich sok podawane były młodym ludziom jako płyn do płukania ust.
  • Napar z liści pomagał obniżyć gorączkę u dorosłych.
  • Przy ciężkich przeziębieniach i gorączce niemowlaków rozcierano im na skórze rozgniecione liście.
  • Zmielone owoce mieszano z kawą i trzciną Cukrową, aby wzmocnić system immunologiczny przy gruźlicy.
  • Dla złagodzenia kaszlu podawano zmieloną korę.
  • Napar z kory pito przy wrzodach żołądka.
  • Kawałki owoców i korzeni moczone były w gorącej wodzie i przyjmowane w celu zabicia pasożytów jelit.
  • Wysuszona i zmielona kora zmieszana z wodą stosowana była przy biegunce u małych dzieci.
  • Sproszkowane liście, owoce i korzenie wraz z wodą pomagały przy biegunce u dorosłych.
  • Malajskie kobiety piły sok z owoców noni i ekstrakt z kory w celu regulacji menstruacji.
  • Okłady z papki owocowej przynosiły natychmiastowy skutek przy obrzękach, głębokich ranach ciętych, wrzodach i stanach zapalnych stawów.
  • Owocem i korą noni likwidowano problemy dróg oddechowych. 
      

Owoc noni,sok noni, jest od dawna znanym tradycyjnym i wyjątkowo skutecznym środkiem przy dolegliwościach skórnych. Począwszy od oparzeń poprzez wszystkie rodzaje uszkodzeń, od niewielkich zadrapań aż do otwartych ran, zewnętrzne stosowanie noni przynosiło zadziwiające rezultaty. Liście z morinda citrifolia redukowały stany zapalne i łagodziły zewnętrzne bóle. Owoc noni jest najbardziej wielostronnym środkiem : działa antybakteryjnie, przeciwbólowe, antytoksycznie, przeciwzapalnie, przeczyszczające, uspokajająco, usuwa nadmierny śluz, przywraca gładkość skóry, reguluje menstruację, wzmacnia organizm i obniża wysokie ciśnienie krwi. Sok noni-owoc noni powoduje oczyszczanie organizmu.

Równie ważne zastosowanie znajdowała noni na tropikalnych wyspach jako istotne źródło pożywienia. Aby uniknąć głodu, jedzono tę roślinę na surowo lub ją gotowano. Owoce zrywano, gdy jeszcze były twarde i dojrzewały potem na słońcu. Gdy zmiękły, proszkowano je i odprowadzano sok. Liście jedzono jako warzywa oraz nadawały się idealnie do zawijania w nie ryb podczas gotowania. Jak widać, chociaż odkrycie noni przez zachodni świat jest jeszcze bardzo nowe, roślina ta ma za sobą tysiące lat stosowania w licznych tradycyjnych kulturach południowego Pacyfiku i regionu karaibskiego. Od wielu setek lat stosowano ją do zabiegów przy ciężkich chorobach i zranieniach. Medycyna naturalna jest sztuką empiryczną. Obserwuje zachowanie i wyniki u człowieka i zwierzęcia i wyciąga wnioski - uczy się. Jest nauką intuicyjną. Wie, że rozum jest w stanie objąć jedynie małą część rzeczywistości.

Niestety, tradycyjne kultury Polinezji i Hawajów zaszeregowane zostały przez cywilizację do kategorii kultur epoki kamiennej. Jest to ścieżka wiodąca w ślepy zaułek, ponieważ miarą rozwoju uczyniono tu jedynie fakt mniej rozwiniętej techniki i gospodarki czy też brak języka pisanego. A przecież w starych kulturach tkwią nieprzebrane bogactwa wiedzy o człowieku, naturze oraz świecie. Coraz częściej doświadczaj ą tego naukowcy z dziedziny fizyki kwantowej, biologii i medycyny. Ciągle od nowa nauka stwierdza z zaskoczeniem, że najnowsze odkrycia badawcze" już przed setkami lat były podstawą prastarych metod ?prymitywnych" kultur. Nie jestem przeciwny rozwojowi, technice czy też współczesnej medycynie. Sam, jako przedstawiciel nauk ścisłych, od lat pracuję nad rozwojem i doskonaleniem metod pozwalających na dokładniejsze zbadanie i zrozumienie otaczającej nas rzeczywistości.

Aby zrozumieć takie rośliny jak noni, nauka musi przestawić się na nowy sposób myślenia, opierający się na prawach życia i miłości. Kto rozpozna Całość zamiast szukać korzyści w poszukiwaniu części składowych, temu będzie to dane."


"Noni owoc zdrowia" - autor Jacek Skarbek